Nasi politycy powinni patrzeć w stronę
Skandynawii. To kraje nordyckie powinny być wzorem dla Polski - mówi w rozmowie
z Onetem Konrad Gołota, sekretarz ds. międzynarodowych Sojuszu. Wzorem do
naśladowania ma być wprowadzenie europejskiego paszportu związków
zawodowych, który według polityka SLD umożliwiłoby wielu młodym ludziom
zdobycie pracy za granicą.
Przypomnijmy, że Konrad Gołota, wraz z
europosłem SLD Bogusławem Liberadzkim, wziął udział w spotkaniu Nordyckiego
Komitetu Współpracy Socjaldemokratycznego Ruchu Robotniczego (SAMAK). Politycy
z Danii, Norwegii, Szwecji, Finlandii i Islandii dyskutowali podczas
konferencji o przyszłości młodych ludzi w Europie. Spotkanie zostało rozszerzone
o przedstawicieli Polski, Niemiec, Łotwę i Estonii.
Nasi politycy powinni
patrzeć w stronę Skandynawii i coraz bardziej ją odkrywać. Budujmy "drugą
Finlandię". Wzorem dla nas powinny być kraje nordyckie – twierdzi Gołota. Według niego rząd z Donaldem Tuskiem na czele popełnia
błąd wzorując się na modelu liberalnej gospodarki. Co
oznacza według sekretarza przyjęcie modelu skandynawskiego przez Polskę? To nowoczesna edukacja, dialog rządów z pracodawcami i związkami zawodowymi,
które mają bardzo silną pozycję, aktywna rola państwa w gospodarce i powszechne
świadczenia socjalne, które mają być zabezpieczeniem i wsparciem dla każdego
obywatela –
odpowiada Onetowi. Zdolność do szukania kompromisów w sprawach kluczowych
dla społeczeństwa, to według Konrada Gołoty cecha wyróżniająca polityków z
krajów skandynawskich.
Projekt wprowadzenia europejskiego
paszportu związków zawodowych, który umożliwiałby pracę młodym ludziom
zagranicą został przyjęty przez SAMAK z otwartymi ramionami. Gołota mówi o nim
tak: Jego ideą jest to, że członek związku
zawodowego w jednym kraju, wyjeżdżając do pracy w innym kraju, zawiadamia swoją
i tamtejszą centralę związkową. Niezwłocznie po przybyciu do kraju emigracji
zarobkowej zostaje objęty opieką i doradztwem tamtejszych związków. Ten pomysł
pozwoli uniknąć wielu zagrożeń czy pułapek wynikających z niewiedzy w nowym
miejscu pracy. Sojusz Lewicy Demokratycznej będzie rozmawiać o
"paszporcie" z polskimi związkami zawodowymi i zaprzyjaźnionymi
partiami socjaldemokratycznymi z całej Europy.
Z kolei Bogusław Liberadzki powiedział,
że rządy europejskie (a bardzo wyraźnym i smutnym przypadkiem jest tu rząd
polski - przyp. red.), nie dają młodym ludziom odpowiedzi na ich obawy o
przyszłość. Polski rząd został
"upomniany" w czasie konferencji - ze względu na brak aktywnej
polityki walki z bezrobociem - pisze Onet. Można powiedzieć: Polska to nie jest kraj dla młodych ludzi – twierdzi
Gołota. Do błędów koalicji PO-PSL sekretarz zalicza brak spójnego planu
walki z bezrobociem, zamrożenie przez ministra Rostowskiego 7 mld złotych z
Funduszu Pracy, umowy śmieciowe czy wadliwą pracę urzędów pracy.
Gołota za obecny stan rzeczy obwinia
rządy Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego i dwa rządy Donalda
Tuska. Przypomniał, że za czasów SLD powstał program "Pierwsza
praca", nastąpił rozwój szkolnictwa zawodowego, malało bezrobocie -
czytamy w portalu Onet. Według niego za rządów prawicy
nie ma żadnych poważnych programów skierowanych do młodych ludzi. No chyba, że za taki uznamy program: "Pracuj na umowie
śmieciowej albo szukaj pracy w Londynie" – podsumowuje Gołota
politykę polskiego rządu. Kompromis i wsłuchiwanie się w głos opozycji, to jego
zdaniem remedium na zaistniałą sytuację wśród ludzi młodych.
źródło: na podstawie
Onet.pl foto: Demarit (SPD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz