wtorek, 5 lutego 2013

Gołota: Budujmy "drugą Finlandię"



Nasi politycy powinni patrzeć w stronę Skandynawii. To kraje nordyckie powinny być wzorem dla Polski - mówi w rozmowie z Onetem Konrad Gołota, sekretarz ds. międzynarodowych Sojuszu. Wzorem do naśladowania ma być  wprowadzenie europejskiego paszportu związków zawodowych, który według polityka SLD umożliwiłoby wielu młodym ludziom zdobycie pracy za granicą.
Przypomnijmy, że Konrad Gołota, wraz z europosłem SLD Bogusławem Liberadzkim, wziął udział w spotkaniu Nordyckiego Komitetu Współpracy Socjaldemokratycznego Ruchu Robotniczego (SAMAK). Politycy z Danii, Norwegii, Szwecji, Finlandii i Islandii dyskutowali podczas konferencji o przyszłości młodych ludzi w Europie. Spotkanie zostało rozszerzone o przedstawicieli Polski, Niemiec, Łotwę i Estonii.

Nasi politycy powinni patrzeć w stronę Skandynawii i coraz bardziej ją odkrywać. Budujmy "drugą Finlandię". Wzorem dla nas powinny być kraje nordyckie – twierdzi Gołota. Według niego rząd z Donaldem Tuskiem na czele popełnia błąd wzorując się na modelu liberalnej gospodarki. Co oznacza według sekretarza przyjęcie modelu skandynawskiego przez Polskę? To nowoczesna edukacja, dialog rządów z pracodawcami i związkami zawodowymi, które mają bardzo silną pozycję, aktywna rola państwa w gospodarce i powszechne świadczenia socjalne, które mają być zabezpieczeniem i wsparciem dla każdego obywatela – odpowiada Onetowi. Zdolność do szukania kompromisów w sprawach kluczowych dla społeczeństwa, to według Konrada Gołoty cecha wyróżniająca polityków z krajów skandynawskich. 

Projekt wprowadzenia europejskiego paszportu związków zawodowych, który umożliwiałby pracę młodym ludziom zagranicą został przyjęty przez SAMAK z otwartymi ramionami. Gołota mówi o nim tak: Jego ideą jest to, że członek związku zawodowego w jednym kraju, wyjeżdżając do pracy w innym kraju, zawiadamia swoją i tamtejszą centralę związkową. Niezwłocznie po przybyciu do kraju emigracji zarobkowej zostaje objęty opieką i doradztwem tamtejszych związków. Ten pomysł pozwoli uniknąć wielu zagrożeń czy pułapek wynikających z niewiedzy w nowym miejscu pracy. Sojusz Lewicy Demokratycznej będzie rozmawiać o "paszporcie" z polskimi związkami zawodowymi i zaprzyjaźnionymi partiami socjaldemokratycznymi z całej Europy.

Z kolei Bogusław Liberadzki powiedział, że rządy europejskie (a bardzo wyraźnym i smutnym przypadkiem jest tu rząd polski - przyp. red.), nie dają młodym ludziom odpowiedzi na ich obawy o przyszłość. Polski rząd został "upomniany" w czasie konferencji - ze względu na brak aktywnej polityki walki z bezrobociem - pisze Onet. Można powiedzieć: Polska to nie jest kraj dla młodych ludzi – twierdzi Gołota. Do błędów koalicji PO-PSL sekretarz zalicza brak spójnego planu walki z bezrobociem, zamrożenie przez ministra Rostowskiego 7 mld złotych z Funduszu Pracy, umowy śmieciowe czy wadliwą pracę urzędów pracy.

Gołota za obecny stan rzeczy obwinia rządy Kazimierza Marcinkiewicza, Jarosława Kaczyńskiego i dwa rządy Donalda Tuska. Przypomniał, że za czasów SLD powstał program "Pierwsza praca", nastąpił rozwój szkolnictwa zawodowego, malało bezrobocie - czytamy w portalu Onet. Według niego za rządów prawicy nie ma żadnych poważnych programów skierowanych do młodych ludzi. No chyba, że za taki uznamy program: "Pracuj na umowie śmieciowej albo szukaj pracy w Londynie" – podsumowuje Gołota politykę polskiego rządu. Kompromis i wsłuchiwanie się w głos opozycji, to jego zdaniem remedium na zaistniałą sytuację wśród ludzi młodych. 

źródło: na podstawie Onet.pl foto: Demarit (SPD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz